poniedziałek, 7 czerwca 2010

Homeopatia?

Juz sam nie wiem co o tym sadzic? Dziala, czy nie dziala?
Leczenie homeopatyczne Adasia prowadzimy od grudnia 2009 i jak wczesniej o tym pisalem, najbardziej zalezy nam, aby Adasia uspokoic, aby wyeliminowac uderzanie glowa z byle powodu.
Czy jest lepiej? Ogolnie na pewno tak, tylko te zmiany na lepsze ciagle nas nie satysfakcjonuja. Do tego pojawiaja sie watpliwosci, czy drogie leczenie homeopatyczne faktycznie powoduje ta niewielka poprawe? Czy to efekt innych dzialan terapeutycznych i w ogole rozwoju Adasia?
Dlaczego akurat teraz mamy watpliwosci? A to dlatego, ze kilka dni temu Adas przyjal nowe leki. Przeciw uderzaniu glowa wlasnie. Na poczatku, dzień po podaniu leków, zgodnie z oczekiwaniami Adas dostal goraczki i cos na ksztalt kataru. To podobno dobrze. To taka informacja, że lek sie "przyjal". Po kolejnych 2 dniach dolegliwosci minely, a ich miejsce zajela zlosc. Aktualnie byle drobiazg wyprowadza Adasia z rownowagi, znow uderza glowa, rzuca zabawkami i ksiazeczkami. Obled!
Wiem, kilka dni temu pisalem, ze Adas jest spokojniejszy, ze jest bardziej radosny, ze dieta, ze energoterapia itd.
Niestety, zachowania naszego synka to sinusoida i o ile jego umiejetnosci i zdolnosc komunikowania sa coraz wyzsze, to zlosc i nerwowe reakcje przeplataja sie ze stanem radosci i spokoju. I wtedy, gdy nastroje sa najgorsze, wszystkie argumenty, ze "grzeczny chlopczyk tak nie robi", proby negocjacji, straszenie kara sa gowno warte! I pada pytanie czy homeopatia tez...
Teraz jestesmy na dole sinusoidy. To cholernie trudny moment dla nas wszystkich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz